Witaminy D3, K2 i B12

Witaminy D3, K2 i B12

Od dziesięciu miesięcy nie przyjmuję leków, które przepisuje się pacjentom chorującym na colitis ulcerosa, czyli wrzodziejące zapalenie jelita grubego. Jest to ogromny sukces, szczególnie, że w tym czasie stwierdzono remisję – wyciszenie, wycofanie choroby!

Fakt jest taki, że teraz też łykam pigułki… ale nie są nimi sterydy czy inne leki zalecane w chorobach układu pokarmowego lecz witaminy! Mam nadzieję, że taka podmianka będzie trwała wiecznie 🙂 . Dzisiaj opowiem Wam o moich trzech witaminowych filarach!

 

Witamina D3

O roli witaminy D3 pisałam już wcześniej, dodając również adnotację dotyczącą jej suplementowania, którą zalecił mi lekarz. Warto jednak przypomnieć dlaczego uzupełnianie jej poziomu jest istotne:

– ma działanie przeciwzapalne, co jest kluczową sprawą w walce z chorobami autoimmunologicznymi

– niedobór witaminy D3 wiąże się ze słabym wchłanianiem żelaza, tym samym podwyższa ryzyko anemii

– witamina D3 szczególnie w okresie jesienno-zimowym powinna być suplementowana przez osoby cierpiące na spadek nastroju i stany depresyjne

– przyjmowanie witaminy D3 wzmacnia kości i niweluje ryzyko złamań, wzmacnia również mięśnie

– witamina D3 odgrywa znaczącą rolę w produkcji hormonów płciowych

– osoby przyjmujące witaminę D3 rzadziej chorują na astmę oskrzelową, nowotwory jelita grubego, białaczkę

– suplementując witaminę D3 zmniejszasz ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 1 oraz regulujesz gospodarkę węglowodanową

– witamina D3 obniża ciśnienie tętnicze

Zalecenie lekarza: witamina D3 – raz dziennie – od 1000 IU do około 8000 IU (aktualizacja) – zależnie od pory roku i poziomu witaminy D3 w organizmie

 

Witamina K2

– Wzorcowo działający układ pokarmowy wytwarza tę witaminę w jelitach. Osoby z zaburzoną florą bakteryjną jelit powinny ją suplementować aby wspomóc organizm w walce o 2 metry zdrowia.

– Witamina K2 jest niezbędna do prawidłowego wchłaniania wapnia w organizmie (więcej o tym przeczytacie wpisując w google hasło: paradoks wapnia)

– Jej niedobór w pierwszej kolejności skutkuje osteoporozą, miażdżycą i ubytkami stomatologicznymi

Zalecenie lekarza: witamina K2 – raz dziennie – 100mcg

 

Witamina B12

Witaminę B12 można znaleźć w produktach odzwierzęcych tj. jagnięcina, wołowina, jogurt, mleko czy ryby. Osoby spożywające ich niewiele, bądź w ogóle (weganie) koniecznie powinny ją suplementować. W tej grupie znalazłam się również ja – jedząc raz, maxmalnie 2 razy w tygodniu ryby i bardzo sporadycznie jaja.

– Suplementacja witaminy B12 niezbędna jest do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego

– Prawidłowa synteza czerwonych krwinek nie obejdzie się bez odpowiedniego poziomu witaminy B12

Zalecenie lekarza: witamina B12 – raz dziennie – 100mcg

 

REASUMUJĄC – suplementacja

 witamina D3 – raz dziennie – 1000 IU (wcześniej większa dawka – po uzyskaniu normy – 1000 IU)

witamina K2 – raz dziennie – 100mcg

witamina B12 – raz dziennie – 100mcg



14 thoughts on “Witaminy D3, K2 i B12”

  • Ostrzegam przed braniem witamin, szczególnie D3 bez konsultacji z lekarzem i sprawdzenia poziomu tej witaminy we krwi bo nadmiar jest bardzo szkodliwy . W każdym radiu i telewizji bębnią o tym że ludzie mają niedobór tej witaminy, szczególnie zimą co objawia się spadkiem energii i zachęcają do suplementacji. Ja również za namową farmaceuty zaczęłam suplementować wit d3 i o mały włos nie wylądowałam w szpitalu. Okazało się że przedawkowałam ją już drugiego dnia zażywając jedną tabletkę 1000 UI. Mój poziom wit D3 był ok, mimo że mieszkam w mieście, prowadzę siedzący tryb życia a moje menu składa się z 3 posiłków i dań które jada przeciętny Polak.

    • Każda taka suplementacja była skonsultowana z lekarzem, w takich przypadkach lepiej nie działać na własną rękę – tutaj zgadzam się całkowicie 🙂

    • Witaminę D3 biorę od pół roku 10 tysięcy jednostek i nie ma mowy o przedawkowaniu,proszę nie straszyć ludzi…bo to brednie.

  • Gosiu, mam pytanie, czy w VIMEDzie zasugerowano Ci zbadanie mikroflory jelitowej czy sama na własną rękę to zrobiłaś? bo wiem, że w VIMEDzie są dietetycy ustalający dietę rotacyjno-eliminacyjną, ale czy jakieś suplementy czy probiotyki też zapisują?

    • Moniko,
      na zbadanie flory bakteryjnej jelit sama wpadłam czytając o tym artykuł. Ten pomysł skonsultowałam z moim dietetykiem z Vimedu, który zalecał mi oczywiście przyjmowanie probiotyków, jednak to badanie sprecyzowało moje potrzeby.

      • A czy pamiętasz jakie to były probiotyki, które Ci zalecał dietetyk? jakieś konkretne z wyższej półki czy raczej tańsze? pytam bo moja znajoma zastanawia się nad skorzystaniem z VIMEDu, ale właśnie chciałam się dowiedzieć, czy jest tam szansa na holistyczne podejście do tematu, czy raczej się ograniczają do diety

        • Moniko,
          zanim zaczęłam terapię mikrobiologiczną, stosowałam probiotyki SanProbi IBS i SanProbi Superformuła. Z mojego doświadczenia wynika, że podchodzą do człowieka holistycznie – tak było ze mną.

    • Irku,
      nie badałam poziomu B12 – ze względu, że odżywiam się tak a nie inaczej, czyli jem bardzo mało produktów odzwierzęcych (sporadycznie jajka i czasami ryby), w takich przypadkach należy suplementować tę witaminę, bo wiadomo że prędzej czy później pojawią się jej niedobry.

  • Wit D3 terzeba jak najbardziej zbadac poziom(25 OH) przed suplementacja ,oraz poszukac w opracowaniach pana Jerzego Zieby ile przy jakim poziomie we krwi powinnismy suplementowac ,ale nie zgadzam sie z wysokoscia dawki wit K2 ,jej natomiast powinnismy podawac minimum 200mcgI raz dziennie , nigdy mniej bo nie jest skuteczna .

  • Cześć Gosia, dzięki za ten blog, fajnie że tak szczerze i otwarcie opisujesz swoje zmagania z tą masakryczną i kradnącą życie chorobą. Sam choruję na CU od lata 2012, od tego czasu miałem 3 rzuty choroby, za każdym razem coraz trudniejsze do opanowania za pomocą sterydów, których chyba największym skutkiem ubocznym jest ich negatywny wpływ na psychikę i tak mocno obciążoną samą chorobą. Dietę bez alkoholu, cukru, glutenu, mleka, sztucznych słodzików i soi stosuję od kilku miesięcy i dzięki temu i uzupełnieniu wit. D (Vigantoletten) oraz omega3 (tran) udało mi się zmniejszyć nasilenie choroby z postaci umiarkowanej do łagodnej. Zrobiłem też w międzyczasie kurs dietetyka klinicznego. Z mięsa nie rezygnuję, bo nie wyobrażam sobie jak inaczej można dostarczyć niezbędną ilość białka, tj. 1g na kg mc, a w przypadku tej choroby zalecanej 100 g/dobę, nawet przy jedzeniu mięsa jest to dość trudne. Nie wpadłem jednak na to leczenie mikrobiologiczne i za to bardzo Ci dziękuję. W ciemno, bez badań w Poznaniu zamówiłem wiec niemieckie preparaty „symbi” bo prosymbiflor to tak naprawdę szczepionka przeciw e.coli i ent. fecalis, a symbiolact to probiotyk uzupełniający lac.acidofilus i bifidum lactis, czekam na przysyłkę i rezultaty :). Obecnie jestem na dojelitowym cortimment mmx, który pierwszy raz mi zadziałał, pomimo 2 wcześniejszych nieudanych prób i myślę, że to zasługa podniesienia poziomu wit. D do optymalnego poziomu (73 ng/ml) i suplementacji omaga-3 z tranu (działanie przeciwzapalne), selenu (orzechy brazylijskie) i cynku. Polecam jeszcze linki poniżej. Pozdrawiam Tomek
    https://opiekanadchorym.pl/osoby-chore-przewlekle/choroby-zapalne-jelit/wrzodziejace-zapalenie-jelita-grubego-charakterystyka-choroby/
    https://j-elita.org.pl/wrzodziejace-zapalenie-jelita-grubego/

    • Tomku, dziękuję za wpis. Poczytaj sobie w internecie o roślinnych źródłach białka, można tak zbilansować dietę, żeby wyeliminować mięso z diety.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *