TORT wegański bezglutenowy i… bezcukrowy!

TORT wegański bezglutenowy i… bezcukrowy!

Kto powiedział, że mając problemy z przewodem pokarmowym nie można zjeść tortu? 😉 Mam nadzieję, że ten tropikalny podbije Wasze serca i żołądki.  Bez przygotowań, spontanicznie, z głową pełną pomysłów weszłam do kuchni nie spodziewając się, że mój eksperymentalny tort wegański bezglutenowy i bezcukrowy okaże się strzałem w dziesiątkę. Smakuje i wygląda obłędnie. Osoby, które odżywiają się w tradycyjny sposób również były nim zachwycone, więc śmiało możecie zaserwować go „normalsom” 😉 . Bo właśnie oto w tym chodzi, żeby zachęcić również innych do zdrowego sposobu odżywiania. Taki tort będzie świetną przynętą – obiecuję!

Klamka zapadła, to właśnie z tego tortu będę zdmuchiwać pod koniec lutego 28 świeczek!

TORT WEGAŃSKI BEZGLUTENOWY i BEZCUKROWY!  

vegan, bez cukru, bez glutenu

Składniki:

Warstwa daktylowo-migdałowa

– daktyle 200g

– migdały 150g

 

Warstwa jaglana

– kasza jaglana – 2 szklanki ugotowanej

– 4 łyżki wody z puszki mleka kokosowego

 

Warstwa bananowa (pieczona) 

– 3 dojrzałe banany

– kasza jaglana – 1,5 szklanki ugotowanej

– 3 łyżki mąki kokosowej

– 2 łyżki mielonego siemienia lnianego

– 1,5 szklanki mleka roślinnego

– 2 łyżki oleju kokosowego nierafinowanego

 

Warstwa kokosowa

– puszka zimnego mleka kokosowego (stała masa)

– łyżka soku z cytryny

– łyżeczka ksylitolu (opcjonalnie)

 

Warstwa mango

– dojrzałe mango

– wiórki kokosowe

 

Jak przygotować?

Warstwa 1. daktylowo-migdałowa

1. Migdały i daktyle wrzuciłam do oddzielnych pojemników i zalałam letnią wodą. Daktyle odlałam po 2 godzinach, migdały po 4. Następnie oddzielnie je zblendowałam w pojemniku z nożykami. Obie masy przełożyłam do tradycyjnej formy tortowej ugniatając z nich spód tortu.

Warstwa 2. jaglana

Dwie szklanki ugotowanej kaszy jaglanej zmiksowałam w pojemniku z nożykami razem z 4 łyżkami wody z mleka kokosowego (które zostanie użyte do bitej śmietany z kokosa). Gładką, jednolitą masę przełożyłam na warstwę daktylowo-migałową.

Warstwa 3. bananowa

Wszystkie suche składniki dokładnie wymieszałam z rozgniecionymi bananami i mlekiem. Masę przelałam do formy – identycznej jak ta, w której ułożyłam 2 poprzednie warstwy. Możemy przygotować tę warstwę jako pierwszą w kolejności. Następnie zwolnić formę do ułożenia warstw w odpowiedniej kolejności. Warstwę bananową piekłam przez 40 minut w 180 stopniach. Następnie wyjęłam z formy i czekałam aż lekko przestygnie. Przekroiłam w poprzek. Jedną warstwę nałożyłam jako trzecią w kolejności – na krem jaglany, drugą wykorzystałam niebawem 🙂 .

Warstwa 4. kokosowa

Zimne mleko kokosowe o stałej konsystencji ubiłam z dodatkiem soku z cytryny i ewentualnie łyżeczką ksylitolu. Uwaga: do ubicia śmietany kokosowej nie używamy wody, która pozostaje nam w puszce – cześć z niej dolewamy do kremu jaglanego (patrz wyżej). Ubitą śmietanę nałożyłam na warstwę bananową, zostawiając na później dwie łyżki do udekorowania tortu.

Warstwa 5. bananowa

Na ubitą śmietanę kokosową nakładam drugą część ciasta bananowego.

Warstwa 6. mango

I na koniec… Dojrzałe, słodziutkie mango pokroiłam w cząstki, następnie dokładnie zblendowałam i rozsmarowałam na całości. Tort udekorowałam kokosową bitą śmietaną (pamiętacie? odłożyłam dwie łyżki 🙂 ) oraz wiórkami kokosowymi.

 

Podczas przygotowywania kolejnych pięter, warto formę z warstwami przechowywać w lodówce, podobnie jak skończony już tort. Przed podaniem co najmniej pół godziny wcześniej wyjąć, żeby nasza kokosowa bita śmietana stała się przyjemniejsza w konsystencji.

Kombinujcie, przekształcajcie, wykorzystujcie resztki z lodówki czy spiżarni, bo czasami wychodzą z nich takie cuda 🙂 .

 

Przepis nie zawiera: glutenu, laktozy, cukru, jajek i mięsa



6 thoughts on “TORT wegański bezglutenowy i… bezcukrowy!”

  • witam Pani Małgosiu-tort już bym jadł ale dopiero wystartowałem z dietą Pani Wodyczko więc jeszcze trochę poczekam,mam pytanie- z ilu zabiegów i w jakiej komorze pani skorzystała?bo też mam na nią zapotrzebowanie ,jakie było samopoczucie i czy efekt był odczuwalny,wciąż spada mi żelazo a na wizycie kwalifikującej do komory doktor powiedziała mi że suplementacja go pobudza stan zapalny w jelitach ponoć to samo może być z magnezem,czy udało się już poprawić wyniki żelaza stosując suplementację i jedzenie np. wątróbki.

    • Cześć Jacku 🙂
      jeśli idzie o komorę – to odbyłam 20 zabiegów w komorze hiperbarycznej. Mimo niskiego poziomu żelaza czułam się bardzo dobrze! Warto odbyć kilka zabiegów i zobaczyć jakie będzie Twoje samopoczucie :). Co do suplementacji żelazem i pobudzaniu stanu zapalnego doktor miał 100% racji – pisałam o tym tutaj: http://2metryzdrowia.pl/zelazo-w-diecie/
      Jeszcze nie wykonywałam ponownych badań krwi, więc nie wiem jak się ma mój poziom żelaza. Ale… czuję się bardzo dobrze :), więc mam nadzieję, że jest coraz lepiej.

  • Witam, nie do końca rozumiem jak mam zrobić pierwszą warstwę? Zblędowane migdały i daktyle mam wymieszać na spójną masę przed przełożeniem do formy? Ma to być najniższa warstwa? Ile czasu musi się schładzać ta warstwa po przełożeniu do formy? Nie będzie się rozpadać przy krojeniu?

    • Zmiksowane migdały i daktyle trzeba razem ze sobą wymieszać – będą się ze sobą lepić. I taką masę przełożyć na dół formy ugniatając z niej najniższą warstwę :). Proporcje są tam dobrane, że nic nie powinno się kruszyć. W lodówce powinna być minimum przez ten czas w którym przygotowujemy pozostałe warstwy ciasta :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *