Krem z cukinii

Krem z cukinii

To, że uwielbiam zupy doskonale wiecie. Jem je na śniadanie i bardzo często na kolację, tym samym są idealną propozycją na rozpoczęcie dnia i zakończenie dnia. Nasze flaczki podziękują Wam prędzej czy później za takie rozpieszczanie. Nie ma dla nich nic lepszego niż ciepłe, zmiksowane i… smaczne 🙂 warzywa.

KREM Z CUKINII

vegan, bez cukru, bez glutenu

Składniki:

– 3 sporej wielości cukinie (zielone lub żółte)

– pół litra bulionu warzywnego

– skórka z połowy dużej cytryny

– łyżka oleju kokosowego

– sól himalajska do smaku

– szczypta chilli i kurkumy

 

Jak przygotować?

  1. Cukinię obieramy i kroimy w mniejsze kawałki około 2cm/2cm
  2. Następnie podsmażamy ją na sporej patelni z dodatkiem oleju kokosowego
  3. Korzystając z chwili wyparzamy cytrynę, najlepiej kupić ekologiczną bez woskowanej skórki
  4. Kiedy cukinia się zarumieni dodajemy startą z cytryny skórkę, chilli i kurkumę
  5. Zarumienioną cukinię przekładamy do garnka i zalewamy ciepłym bulionem
  6. Całość gotujemy przez chwilę, następnie miksujemy na gładką masę i doprawiamy solą himalajską i ewentualnie sokiem z cytryny

Gotowe! 🙂

A! Uwielbiam ją jeść z ryżem basmati 🙂

 



4 thoughts on “Krem z cukinii”

  • Witaj. Ciekawi mnie jak układasz swoje jadłospisy? Zwracasz uwagę na dzienne zapotrzebowanie energetyczne, podaż białka, składników mineralnych itp.? Ostatnio postanowiłam zwrócić się o pomoc do dietetyka, otrzymałam jadłospis i nie wdając się w szczegóły – mam wrażenie, że dla niego najistotniejszą kwestią jest sprostanie wymogom tabelek, co poskutkowało u mnie nasileniem części objawów. Czy nie lepiej w pierwszym etapie skupić się na wyciszeniu układu pokarmowego, a w dalszych dążyć do właściwego zbilansowania diety? Jak to wyglądało u Ciebie?

    • Natalia, powiem Ci szczerze, że ja podchodziłam do tego tematu dość luźno. Nie pilnowałam tego co do grama, do tej pory tego nie robię, ale nie jestem w stanie powiedzieć czy to dobrze czy źle. Patrząc obiektywnie wiem, że powinnam jeść więcej strączków – białka, a ograniczyć kasze. Są tygodnie w których jem 3 razy w tygodniu strączki, a są i takie kiedy 2 razy. Jest to bardziej spojrzenie racjonalne, bo subiektywnie czuję się bardzo dobrze jedząc czasami więcej kasz.

  • Gosiu, Twoj pomysl jedzenia zup warzywnych na sniadanie to strzal w „10”. Zmagam sie z hashimoto, choroba autoimmunologiczna, ktora rowniez wplywa na uklad pokarmowy . Testowalam rozne rozwiazania i diety. Twoje podejscie jest racjonalne. Super, ze publkujesz teraz czesciej. Ja zagladam regularnie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *