Bananowy sernik na zimno

Bananowy sernik na zimno

Oto kolejny przepis, który obala teorię dotyczącą tego, że wszystko co słodkie musi być niezdrowe! Faktycznie słodycze, nawet te zdrowe pojawiają się w moim menu z umiarem, nie objadam się nimi codziennie. Staram się jeść je w pierwszej połowie dnia, wtedy mój i zapewne Wasz metabolizm lepiej sobie radzi ze zdrowymi przekąskami.

Ten bananowy sernik bez sera 🙂 i pieczenia jest jak rozpływająca się w ustach pianka!

BANANOWY SERNIK NA ZIMNO

vegan, bez cukru, bez glutenu

Składniki:

– 150 g orzechów nerkowca

– 40 g sezamu

– 150 g daktyli

– puszka zimnego mleka kokosowego z lodówki (stała część)

– 5 dojrzałych bananów

– 3 łyżeczki agaru (masa) + 1 łyżeczka agaru (polewa)

– sok z 1 limonki

– sok z 1 cytryny

– 250 ml świeżego soku pomarańczowego (u mnie Marwit)

– 2 łyżki wiórków kokosowych

Jak przygotować?

1. W blenderze umieściłam wcześniej namoczone orzechy i daktyle, dodając do nich zmielony na miał sezam – wszystko zblendowałam

2. Lepką masę wyłożyłam na dno tortownicy dokładnie ją ugniatając. Następnie wstawiłam do lodówki

3. Stałą część mleka kokosowego zagotowałam w garnku, następnie dodałam do niej 3 łyżeczki agaru i zdjęłam z ognia.

4. Do rozpuszczonego agaru i mleka kokosowego dodałam 5 dokładnie zblendowanych bananów, sok z limonki i cytryny

5. Masę przelałam na wcześniej przygotowany spód z orzechów, daktyli i sezamu i włożyłam do lodówki

6. W garnku podgrzałam sok z pomarańczy dodając do niego łyżeczkę agaru oraz wiórki kokosowe.

7. Zdjęłam z ognia i poczekałam aż masa przestygnie do temperatury pokojowej. Następnie przelałam ją na warstwę bananową, która przez ten czas stężała w lodówce.

8. Całość włożyłam do lodówki. Już po 15 minutach ciasto było gotowe! 🙂

Smacznego!



4 thoughts on “Bananowy sernik na zimno”

    • Trzeba puszkę mleka wcześniej trzymać w lodówce minimum 12 godzin. Stała część powinna się wtedy oddzielić od wody. Zdarza się, że w mlekach z kiepskim składem uzyskanie takiego efektu nie będzie możliwe, bo sztucznie jest uzyskana jego kremowa konsystencja. Ja używa mleko kokosowe z rossmana lub real thai – skład idealny :). Ps. jeśli jednak chcesz wykorzystać tamte, to dodaj więcej agaru, czyli substancji, która zetnie masę na galaretkę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *